Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Vicente z miasteczka Paniówki. Mam przejechane 12486.51 kilometrów w tym 1782.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 37673 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Vicente.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Niedzielne spacery rowerowe...

Dystans całkowity:379.48 km (w terenie 107.00 km; 28.20%)
Czas w ruchu:22:29
Średnia prędkość:16.88 km/h
Maksymalna prędkość:51.12 km/h
Suma podjazdów:106 m
Maks. tętno maksymalne:170 (88 %)
Maks. tętno średnie:140 (72 %)
Suma kalorii:2051 kcal
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:25.30 km i 1h 29m
Więcej statystyk
  • DST 19.10km
  • Czas 01:20
  • VAVG 14.33km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Bialy Kieł
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Rodzinnie wieczorem

Niedziela, 14 czerwca 2020 · dodano: 14.06.2020 | Komentarze 0

Na lodu do Gierałtowic i przez Beksze do domu




  • DST 22.54km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:36
  • VAVG 14.09km/h
  • VMAX 25.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 511kcal
  • Sprzęt Bialy Kieł
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Rodzinnie po okolicach.

Czwartek, 11 czerwca 2020 · dodano: 12.06.2020 | Komentarze 0

Całą rodziną po obiedniej kawce lasami przez Wygode, Śmiłowice do domu. 




  • DST 24.15km
  • Czas 01:11
  • VAVG 20.41km/h
  • VMAX 51.12km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • HRmax 145 ( 75%)
  • HRavg 123 ( 64%)
  • Kalorie 640kcal
  • Podjazdy 106m
  • Sprzęt Bialy Kieł
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na lotnisko do Gliwic

Niedziela, 16 lutego 2020 · dodano: 16.02.2020 | Komentarze 1




  • DST 24.00km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 14.40km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • HRmax 170 ( 88%)
  • HRavg 140 ( 72%)
  • Kalorie 900kcal
  • Sprzęt Bialy Kieł
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z wapiennymi piecami w tle.

Niedziela, 9 lutego 2020 · dodano: 09.02.2020 | Komentarze 0

Poobiednia mała wycieczka przez Paniowy-Bujaków-Mokre-Chudów-do domu. Krzyż 
Krzyż w Mokrem nie zaznaczony na Mapy.cz




  • DST 13.60km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:56
  • VAVG 14.57km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • HRmax 125 ( 69%)
  • HRavg 107 ( 59%)
  • Sprzęt Unibike Globetrotter - SPRZEDANY
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Piotrem po obiedzie.

Niedziela, 31 marca 2019 · dodano: 03.04.2019 | Komentarze 0

Po obiedzie wsiedliśmy z Piotrusiem na rowery i pojechaliśmy. Przez Borową Wieś-Wygodę-Paniowy i do domu. Piekne popoludnie - piekny wyjazd.




Na cmentarz w Borowej Wsi

Niedziela, 8 kwietnia 2018 · dodano: 08.04.2018 | Komentarze 0

Poobiednia wycieczka na cmentarz w Borowej Wsi do Cioci, Moniki i innych, którzy już odeszli.




  • DST 11.40km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:52
  • VAVG 13.15km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Trek 4300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rehabilitacyjny wyjazd rowerowy po Lasach

Niedziela, 13 kwietnia 2008 · dodano: 18.04.2008 | Komentarze 0

Rehabilitacyjny wyjazd rowerowy po Lasach Chudowskich w trzyosobowym gronie...

Paolo




  • DST 78.39km
  • Teren 20.00km
  • Czas 03:59
  • VAVG 19.68km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Paprocany

Dużo lat przemineło

Niedziela, 17 czerwca 2007 · dodano: 17.06.2007 | Komentarze 5

Paprocany

Dużo lat przemineło zanim odwiedziłem Jezioro Paprocańskie.
Dziś wsiadłem na nowe siodło (Specialized Rival) i razem z Danielem tam właśnie pojechaliśmy.
Przepiękne i urocze są okolice Wyr i Gostyni. A w drodze powrotnej cudnie "zatrzymane" dzielnice Orzesza: Zgoń, Mościska, Zawiść i Gardawice..
Żadko tam jestem i dlatego właśnie tak to wszystko odbieram.

Jezioro Paproańskie dosyć licznie oblegane przez niedzielnych leniuszków, i nie dziwie się licznie zebranym mężczyznom, bo takie kobiety jakie dzis można było spotkać nad Jeziorem... pewnie nie jednemu nie pozwolą zasnąć w nocy. ;)



Bardzo spokojne pedałowanie wraz ze spokojnym Duchem wewnątrz choc czasem przepływały różne myśli. Tak bywa.

Sielankowe pejzaże to coś już delikatnie przemijającego obecnie, ale wczorajsza podróż przebiegała przez takie właśnie miejsca.
Zboża już wysokie, zapach wody dobiegającej ze schowanych za trawami stawów, łaki śniące sen przeszłości.. To wszystko jeszcze istnieje.
A ja czekam na żniwa. Po raz pierwszy w życiu może będę żniwiarzem.. ;)



Urocza knajpka w Gardawicach



Na chwilę obecną wiem, że zostaje do 15 sierpnia w Polsce... a co później, jeszcze mam troszkę czasu by wszystko przemyśleć, tym bardziej że pozostałem sam z moją wyprawą po rezygnacji Rafała.
Wszystko pozostawić Siłą Lepiej Wiedzącym...



Po raz pierwszy zrobiłem fotkę wozu strażackiegi stojącego na mojej "magicznej" drodze


Zapraszam do troszke szerszej galerii


Pozdrawiam bardzo gorąco,

Paolo




  • DST 21.90km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:03
  • VAVG 20.86km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Włóczykijstwo

Całkowite oddanie

Niedziela, 27 maja 2007 · dodano: 27.05.2007 | Komentarze 1

Włóczykijstwo

Całkowite oddanie się szwędaniu w czasie kompletnej niechęci do wszystkiego. Przez antybiotyk, których tak jak lekarstw - praktycznie nigdy nie zażywałem.
Szwędanie się i rozmyslanie. I oglądanie meczu. I to znów czytanie. "Przebudzenie" De Mello oraz Joanne Mostkowską. A potem... szwędanie się z wiatrem, śpiewem ptaków i polnych koników oraz szelestem traw przy rzece.
Bez sensu szwędanie. A może..

Paolo




  • DST 34.30km
  • Teren 17.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 17.90km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uwalnianie
Trudno mi ostatnio

Niedziela, 1 kwietnia 2007 · dodano: 01.04.2007 | Komentarze 6

Uwalnianie
Trudno mi ostatnio o chęci do czegokolwiek. Zawsze udało się pobrac energię życiową od cudownej natury, ale od pewnego czasu jest we mnie blokada i na to..
Umysł się trzyma kurczowo sam nie wiem czego.
Nawet fotki dziś takie byle jakie.
Dzisiaj zupełnie bez pomysłu. Pojechałem na mecz chłopaków z "B" Klasy ( wygrana ;) ) a później na Paniowy i do Lasu prowadzącego na Starą Kuźnicę. Chciałem dojechać do Jamny ale dojechałem do Reta-Śmiłowice więc stamtąd juz w kierunku Sjesty odbijając za restauracją w lewo do lasu. Znów Paniowy, Bujaków i "moją drogą" do Chudowa.
W Zamku ludzie juz zaczynają spacerować oraz przysiadac do miłej atmosfery tego miejsca w knajpce. Czuć już powiew wiosny, choć czasem za silnie daje znać o sobie wiatrem...
Pozdrawiam ku pokrzepieniu Ducha
Paolo


Piesek - towarzysz na pewnym odcinku..

Pola na Recie

Zachód słońca widziany z mojego ogrodu