Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Vicente z miasteczka Paniówki. Mam przejechane 12486.51 kilometrów w tym 1782.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 37673 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Vicente.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2007

Dystans całkowity:219.81 km (w terenie 35.00 km; 15.92%)
Czas w ruchu:10:46
Średnia prędkość:20.42 km/h
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:36.63 km i 1h 47m
Więcej statystyk
  • DST 40.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 20.87km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour de....

...France.

Sobota, 28 lipca 2007 · dodano: 28.07.2007 | Komentarze 4

Tour de....

...France. Już się kończy. Piękna to dyscyplina mimo ostatnich skandali związanych z dopingiem. Ja jestem zdecydowanie w grupie osó, którzy twierdzą by "doping" zwyczajnie zalegalizować. Chcesz brac - bierz. Twoje życie, zdrowie, organizm...
Podczas wyścigu fascynują mnie liczne wioseczki, góry, mosty, kościoły, zamki, pałace i wiele innych cudnych "rzeczy" wokół wyścigu...
A zwycięzca? Dla mnie to obojętne kto wygrywał. Ważne, że po każdym etapie wychodziłem pokręcić czując się jak na Tour de France.

Pozdrawiam
Paolo

P.S.
Taka oto wczoraj niespodzianka na moim dachu sobie wylądowała... ;)









Kategoria Przed siebie...


  • DST 51.92km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:27
  • VAVG 21.19km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żniwując

Zapragnęło

Wtorek, 24 lipca 2007 · dodano: 24.07.2007 | Komentarze 3

Żniwując

Zapragnęło mi się pojeździć pooglądać żniwa. Pojechałem.
Zanim wyjechałem, tak pięknie miałem przed wejściem ( nie tylko dzis... ) ;)



Jechałem głównie za zapachem koszonych zbóż, a gdzieniegdzie już wiązanych prostokątów słomy. I tak jechałem. Za zapachem. Przez Bujaków do Brady...



Szybko przejechałem przez Orzesze cudnym zjazdem i szybciutko do Palowic pod kościółek...



Stamtąd jakoś zapach urwał sie na chwilę i doprowadziło mnie do lasu w Woszczycach urocze sloneczko. Ale po to by zobaczyć sarenki i małe jeziorka...





Dojechałem w końcu do Gardawic. Lubie tam bywać. Przez zapach. I sklepiki spożywcze... Tam tez były żniwa. Wieczorne już tego dnia żniwa...





Aparat nie czuł zapachu bo był rozładowany, a zdjęcia to cud który pozostawał jedynie w bateriach...

I takie oto dziś żniwa.
Jak pachną..?
Hmmmm.........

Pozdrawiam
Paolo





  • DST 16.00km
  • Czas 00:44
  • VAVG 21.82km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szosą do pięknych miejsc..

Środa, 18 lipca 2007 · dodano: 18.07.2007 | Komentarze 3

Szosą do pięknych miejsc.. ;)



Przy okazji zapraszam do obejrzenia zdjęć z weekendu spędzonego u Asi w Berlinie ;)

Kliknij w zdjęcie by przejść do galerii.


Pozdrawiam
Paolo


Kategoria Gdzies tam...


  • DST 20.00km
  • Czas 00:56
  • VAVG 21.43km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tak jakby tylko szosą..

Sobota, 7 lipca 2007 · dodano: 07.07.2007 | Komentarze 1

Tak jakby tylko szosą..

Paolo




  • DST 24.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:21
  • VAVG 17.78km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Urywanie

Bardzo spokojniutka

Wtorek, 3 lipca 2007 · dodano: 03.07.2007 | Komentarze 5

Urywanie

Bardzo spokojniutka wycieczka rozrywkowo - zamkowa.. ;)
Z Ruzixem.
Kilkanaście dni temu ożenił się chłopak a ja postanowiłem troszkę z nim dzis porowerować.
Króciutko przez lasy błądząc troszeczkę obok Solarni, ale dotarliśmy do celu bez problemu. A co było celem? Zamek Chudów
i jego walory gastronomiczno - dziewczęce ;) Tak ot. Po prostu. Wypadzik.

Coraz bliżej żniwa..





Grzogorz testujący swój nowy, poweselny aparat ;)







Pozdrawiam,

Paolo




  • DST 67.89km
  • Teren 12.00km
  • Czas 03:23
  • VAVG 20.07km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rozruch...

Wczorajszy Turniej

Niedziela, 1 lipca 2007 · dodano: 01.07.2007 | Komentarze 1

Rozruch...

Wczorajszy Turniej Firm w Paniówkach dał mi nieźle odczuć brak kopania piłki. Dziś trudno było wsiąść na rower ( bóle pośladków, ud, karku... ). Basia i Daniel jednak byli chętni do wyjazdu więc pojechaliśmy..

Do Rud.
Wszyscy chyba dziś chcieliśmy rozkręcić się fizycznie bo tempo było mocne.
Pokręciliśmy przez Brzeg, Gierałtowice i Knurów do Pilchowic a nastepnie do Stanic. Tam skręciliśmy tuż obok Kościoła w lewo na czerwony szlak rowerowy. Dobrze oznakowany poprowadził nas do budynku stacji Kolei Wąskotorowej.. Składowane są tam lokomotywy i wagony już nieużywane...





Po kilku minutach ruszyliśmy dalej przed siebie by po 2 km skręcić w prawo na drogę prowadzącu juz do Rud. Na samym ich początku wjechaliśmy na działkę znajomych Basi, gdzie podobno organizuję się sierpniowe ognisko.. ;) Z przyczyn wiadomych ja i Daniel już jesteśmy zaproszeni ;)
Kilka metrów dalej znajduje się Skansen Kolei Wąskotorowej. Dla Basi i Daniela to pierwsza wizyta tutaj..



....dlatego była troszkę nieostrożna i o mały włoś bym przejechał.. ;)



Spędziliśmy tam kilknaście naprawde wesołych chwil, a Daniel był tak słaby, że chciał wracać koleją do Paniówek.. ;))



Czas jednak opuścić Skansen i udac się do Pałacu Cystersów..



Pałac Cystersów w Rudach to jedno z piękniejszych miejsc jakie znam. Cudnie stworzony park. Alejki by pospacerować. Ławki by odpocząć. Dla narzeczonych, rodzin i kochanków... Jest tutaj bardzo uroczo.



Gorąco polecam wycieczkę do Rud. Do Skansenu Kolei Wąskotorowej pooglądać zabytki naszej kolei, a jeśli uzbiera się grupa 5 osób to można w 23 minutki przejechać się spokojnym tempem kolejką w cenie 6 zł. Do Palacu i Parku Cystersów pospacerować troche dłużej. Bo jest przecież czas. Na wszystko.

Zaproszone były jeszcze na dzisiejszą wycieczkę dwie Panny M. ;)ale wczoraj zostały usprawiedliwione brakiem odwagi przez jedną z Pań... ;) Mam nadzieję, że to prawda ;)

Zapraszam serdecznie to pełnej fotogalerii..



Pozdrawiam
Paolo