Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Vicente z miasteczka Paniówki. Mam przejechane 12486.51 kilometrów w tym 1782.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 37673 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Vicente.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Wschód Polski

Dystans całkowity:160.00 km (w terenie 61.00 km; 38.12%)
Czas w ruchu:09:47
Średnia prędkość:16.35 km/h
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:80.00 km i 4h 53m
Więcej statystyk
  • DST 120.00km
  • Teren 60.00km
  • Czas 07:02
  • VAVG 17.06km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chciałbym opisać dziś wycieczkę,

Sobota, 23 września 2006 · dodano: 23.09.2006 | Komentarze 3

Chciałbym opisać dziś wycieczkę, którą odbyłem podczas miesięcznej wyprawy z plecakiem po wschodzie Polski. W sobotę 9 września zatrzymałem się na weekend w Białowieży. Następnego dnia wypożyczyłem rower i pojechałem trasą "Kolorowych Cerkwi". Niedziela była bardzo piękna. Słońce, dośc dobre samopoczucie oraz nieopisane zapachy, które towarzyszyły mi podczas jazdy w lesie oraz po łąkach sprawiły, iż mam ogromną radośc z odbytej podróży. Rower bez przerzutek, damka z giętą kierownicą. Zwiedziłem kilka bardzo małych wioseczek, gdzie zaledwie kilka domów dawało orientacyjne sygnały, że dojechaliśmy do kolejnej wioseczki. W czasie podróży dane mi było mijać zapomniane cmentarze, rogatki, kościoły oraz stare budynki z wczesnych lat XX wieku. Pętla liczyła 120 km, a brak przerzutek nie był kompletnie żadnym problemem.
Dzięn był wspaniały i niewiele ma sie takich dni w roku a nawet życiu, kiedy czujemy, że to było naprawdę wspaniałe przeżycie !
Pozdrawiam
Paolo




  • DST 40.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:45
  • VAVG 14.55km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Chciałbym opisać jeszcze jedną wycieczkę

Czwartek, 21 września 2006 · dodano: 21.09.2006 | Komentarze 0

Chciałbym opisać jeszcze jedną wycieczkę podczas mojej podróży stopem wzdłuż wschodniej granicy. Zatrzymałem się na 3 dni u Denisa w miejscowości Sztabin. W pierwszy dzień Denis zaraz po pracy zabrał mnie na rower. Jechaliśmy przez bardzo niewielkie i urocze wioski zamieszkane przez kilkudziesięciu mieszkańców najczęściej w starszym wieku. Sama jazda obok ludzi, którzy Cię obserwują - była niesamowitym przeżyciem. Dojechaliśmy do Śluzy na kanale Augustowskim w Dębowie. Tam wstąpiliśmy do zaprzyjaźnionego sklepiku, gdzie musieliśmy zadzwonić by zostać obsłużonym. ;) Pani nie tylko sprzedała nam po piwku Zubr ale też i chętnie porozmawiała, poopowiadała o życiu w takiej miejscowości i kilku jeszcze innym fajnych rzeczach. Po pol godzinnym odpoczynku ruszyliśmy spowrotem, tak by po godz. 20 być u gospodarzy rowerów, którzy zaprosili nas na kolacje podlewaną pysznym winem i cudowną wódką.. ;) Było pysznie, ciekawie, cieplutko i bardzo niezapominająco...
Pozdrawiam
Paolo